Rejestracja
Rejestracja
FAQ
FAQ
Szukaj
Szukaj
Kup efekty
Efekty
My wszyscy
My wszyscy
Grupy
Grupy
Profil
Profil
Poczta
Poczta
Zaloguj
Zaloguj
Gospoda "Złoty Kufel"
Idź do strony   1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 37, 38, 39, 40  
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Mythai -> Wędrówki po Mythai
 (« Zobacz poprzedni tematZobacz następny temat »)

Autor
Wiadomość
AvE
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 1287
Postać   Chowaniec

27 Miedziaków
2 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Piątek 07 Lipiec, 2006 17:39 Odpowiedz z cytatem

"Wiem Koi, wiem..."

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Tokiomanka
Wędrowiec


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 167
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Piątek 07 Lipiec, 2006 20:45 Odpowiedz z cytatem

- I ja mam taką nadzieję- zawiedziona mrunęła z kąta.
____________

“Computer games don't affect kids, I mean if Pac Man affected us as kids, we'd all be running around in darkened rooms, munching pills and listening to repetitive music”
Gareth Owen

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość   Powrót do góry ⇑
tonycaro
Wędrowiec


   Posty: 161
Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Piątek 07 Lipiec, 2006 23:03 Odpowiedz z cytatem

wypiwszy piwo Koi wstal podniosl swoj gumoongof i zaczal spiewac..
"Oh jestem maly krasnolud taki calkiem nie wysoki ,
Moje imie to Koi i ja kocham was wszystkich,
Gdy wrzucacie mi miedziaki swe do mojej miseczki,
Ale czekajcie na piesni tej koniec wtedy dobro spotka was szczescie,
Przygody was nie omina przyjaciol znajdziecie w brud,
Spiewajcie tylko razem ze mna niech zyje nam Posejdon.."
____________

to tylko ja..

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość   Powrót do góry ⇑
AvE
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 1287
Postać   Chowaniec

27 Miedziaków
2 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 9:32 Odpowiedz z cytatem

"Cudna ta twoja pieśń Koi" - roześmiała się - "Ty zawsze potrafisz poprawić humor" - wzięła spoty łyk ale - "Lady in Red - masz nadzieję na co?"

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Tokiomanka
Wędrowiec


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 167
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 11:29 Odpowiedz z cytatem

- Że się poprawi sytuacja, oczywiście- weschnęła i nadpiła piwa. - Koi, jak widac, pierwszym bardem jest. - Rzuciła pięc miedziaków.
____________

“Computer games don't affect kids, I mean if Pac Man affected us as kids, we'd all be running around in darkened rooms, munching pills and listening to repetitive music”
Gareth Owen

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość   Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 12:16 Odpowiedz z cytatem

"Koi, jak widac, pierwszym bardem jest."

"Nie wiem czy pierwszym, bo mnie od jego 'śpiewu' rozbolała głowa!" - dobiegł zirytowany głos z prawej.

Siedział tak, lekko w cieniu, wysoki mężczyzna w czarnym płaszczu z postawionym kołnierzem, czarnych spodniach i wysokich do połowy łydek, czarnych traperach. Jego wściekle czerwone włosy były postawione krótkie, lekko zagięte kolce, a po obu stronach twarzy zwisały długie do piersi, kolcowate pasemka. Miał dośc wyraźnie zarysowaną, wąską szczękę i usta rozciągnięte w kpiącym uśmiechu, a na oczach parę okularów przeciwsłonecznych, składających się z jednej tafli czarnego szkła odpowiednio wyciętej i umocowane na drucianych ramionach sięgających jego uszu. W uszach miał 2 czarne kułka połączone łukiem z drutu za głową.

"Nie, serio, jego wycie obudziłoby chyba umarłego." - stwierdził z tym samym cholernie denerwującym uśmiechem i pociągnął łyk ze swojego kufla.

(^__^)

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Havok
Mjeszkanjec Karajin


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1671
Postać   Chowaniec

1102 Miedziaków
94 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 12:58 Odpowiedz z cytatem

Drzwi do karczny huknęły o ścianę, kopnięte przez staruszka który pojawił się w środku. Miał długie i poczochrane siwe włosy, w jego spojrzeniu widać było nutke obłąkania... zresztą dziwniejszy był jego ubiór... odziany w długie (do kolan) buty z "frędzelkami" i ostrogami, równierz jego skórzane spodnie były "frędzelkowate". Biała koszula szyta na miarę, na nosie okulary - połówki. Przepasany był szerokim skóranym pasem, do którego zamiast miecza doczepiony był jakis kawałek metalu... wyglądało jak klamka od drzwi. Jak na staruszka był dość wysoki. Nie rozglądając się podszedł żwawym krokiem do blatu.
-"Witaj dobry czowieku... Coca-co... Whiski zaczy sie! Tylko żeby było w brudnej szklance!" - Powiedział pewnym siebie głosem. Karczmarz nieco zdziwiony, podał mu w kuflu coś...
Co do...? - pomyślał maczając usta w płynie.
Jednak po chwili oswoił się z mocnym i wyrazistym smakiem owego trunku. Odwrócił się do towarzystwa, jednocześnie opierając się łokciami o blat. Jednak w momencie gdy zobaczył dziwne (w jego przekonaniu) istoty, natychmiast przerażony wyjął jakieś pikające i mrygające urządzonko.
-"O jasny gwint! Maił być dziki zachód! Ostatni raz oddałem mojego "deloriana" tym sępom z warszatu!!!" - po tych słowach migiem dopił resztę naoju, odstawił kufel, otworzył małą saszetkę wyjętą z kieszeni i rzucił na blat kilka grudek złota, po czym wściekły wyszedł z karczmy wołając jakiegoś "zakichanego Martina, czy Martyego". Nikt go więcej w tych okolicach nie widział.
____________

Why say Black Metal when you can say Norsk Arsk Black Metal?
"Nikt już nie pa­mięta pie­śniarza. Pieśń wciąż żyje."

A man's gotta do...

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość   Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 13:04 Odpowiedz z cytatem

(uee, trzeba było kogoś zostawić, aby jakaś interakcja była >_<)

Odziany na czarno mężczyzna nawet nie zwrócił uwagi na odwiedziny dziwnego, obłąkanego staruszka. Zdawał się w coś wsłuchiwać i lekko kiwa głową. Potem wyjął jakiś dziwny metalowy przedmiot w kształcie litery L, z dziurą na końcu dłuższego ramienia i z cynglem jak u kuszy i wyjął dzieny, mniejszy przedmiot wyglądający jak długa płytka z jakimiś rurkami w śroku. Następnie wyjął prostokątne płaskie pudełko ze srebra i otworzył je, wyjmując długi pręt z futerkiem na końcu i zaczął przesuwać go wewnątrz otworu w ramieniu przedmiotu w kształcie litery L.

"... Cholerny kurz..." - zaklął pod nosem.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
AvE
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 1287
Postać   Chowaniec

27 Miedziaków
2 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 14:05 Odpowiedz z cytatem

Spojrzała na dziwny przyrząd, którym posługiwał się mężczyzna w czerni - "Zmyślne, zmyślne, lecz na cóż ci to?"

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 14:27 Odpowiedz z cytatem

"Zmodyfikowany Desert Eagle Shadow, kaliber 0.75, 18 pocisków w magazynku." - powiedział mężczyzna, kończąc czyścić przedmiot i z powrotem wkładając ów zasobnik wyjęty z niego wcześniej. Jeszcze tylko pociągnął za górną część, przesuwając ją do tyłu i puszczając, tak, że powróciła na miejsce z głośnym trzaskiem i wyprostował prawą rękę z dłonią w czarnej skórzanej bezpalcówce, calując przedmiotem prosto w głowę Thallisule. Jego palec spoczął na spuście, lecz zanim go nacisnął przesunął broń troszkę w prawo.
Huk był ogłuszający, a z przedmiotu bluzgnął ogień, pozostawiając w powietrzu gryzący ogień. Naraz też górna częśc odskoczyła do tyłu i zaraz powróciła na miejsce, po drodze wyrzucając jednak dużą, złocistą rurkę, otwartą z jednej strony i lekko dymiącą. Upadła ona na podłogę.
Za to w ozdobnej metalowej płycie na ścianie za Thallisule'a pojawiło się duże wgniecenie z pokaźną dziurą na środku. Dziura ta biegła przez ścianę, a na po drugiej stronie drogi, przy której stała karczma, sędziwy kasztan chyab od zawsze tam stojąc właśnie przewracał się, gdyż pokaźna wyrwana dziura sięgnęła ponad połowy szerokości jego pnia.
Mężczyzna uniósł przedmiot do twarzy i zdmuchnął dym wydobywający się z otworu na końcu, uśmiechając się.

"Pociski wybuchające, z irydowym lub tytanowym rdzeniem. Bardzo skuteczne." - dodał, po czym schował broń za połą płaszcza.

"A tak wogóle na imię mi Mechize."

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
AvE
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 1287
Postać   Chowaniec

27 Miedziaków
2 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 14:45 Odpowiedz z cytatem

Thallisule siedziała spokojnie, niewruszona zachowaniem mężczyzny w czerni. Gdy ten wycelował w jej głowę, ona wyciągnęła szybkim ruchem przepiękny, zdobiony mithrillowy miecz i samym jego koniuszkiem dotknęła mężczyznę w czułe miejsce poniżej pasa. Gdy ten przesunął broń i wypalił, drowka nawet niezadrżała.
"Okazały masz...ekwipunek" - powiedziała poglądając spokojnie na dziurę w ścianie - "Lecz uważaj komu go pokazujesz, Mechize." - kiwnęła głową, schowała miecz i odwróciła się, by poprosić o kolejny kufel ale.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 15:28 Odpowiedz z cytatem

Lecz, gdy ona skierowała swój miecz w jego prywatną strefę on, nawet nie odrywając wzroku od jej twarzy i z niezachwianym uśmiechem zablokował go mithrilowym pentagramem umocowanym do wierzchu rękawiczki bezpalcówki na lewej dłoni. Taki sam, lecz odwrócony, był obecny na drugiej rękawiczce.

"Nie pokazuję swego 'wyposażenia' byle komu, szpiczastoucha." - zaśmiał się, wyciągając srebrną papierośnicę i wyjmując z niej długiego, srebrzyście białego papierosa. Włożył go do ust i schował papierośnicę, wyjmując srebrną zapalniczkę z czarnym pentagramem i zapalając go. Zapalniczkę schował i zaciągnął się dymem z papierosa, uśmiechając się błogo, a potem znów spojrzał na drowkę, wydmuchując dym tak blisko jej twarzy, że milimetr bliżej a byłaby to śmiertelna obraza.

"Ty za to masz ładne ostrze, szpiczastoucha. Chyba była na ten temat jakaś teoria psychologiczna." - dodał z bezczelnym i kpiącym uśmiechem, popijając piwa ze swojego kufla.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
AvE
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 1287
Postać   Chowaniec

27 Miedziaków
2 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 15:37 Odpowiedz z cytatem

"Wybacz Mechize, lecz ta wściekła czerwień na głowię, zupełnie mnie rozproszyła - mówiłeś coś?" Powiedziała biorąc kufel, podchodząc i siadając obok Lady in Red "O jakiej sytuacji mówisz?"

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 15:46 Odpowiedz z cytatem

"Och, nie, skądże pani. Me słowa nie do ciebie, lecz do inteligentnych osoby były skierowane." - odrzekł spokojnie Mechize, wyjmując swój pistolet i wyjmując z niego magazynek, zastępując go innym, większym. Następnie znów przeładował go, wkładając pocisk, który wyskoczył z komory do poprzedniego magazynka i chowając go do kieszeni.

"Hm... Mithrilowy rdzeń. Ciekawe, czy się sprawdzą..." - powiedział do siebie, zaciągając się znowu i czekał, patrząc na Thallisule.

(Czy Thallisule ma jakichś krewnych? Chciałem jakoś powiązać Mechize z nią, na przykład zleceniem.)

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
AvE
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 1287
Postać   Chowaniec

27 Miedziaków
2 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 16:06 Odpowiedz z cytatem

(Nie, nie ma krewnych)

"Nie jesteś mi groźnym opryszku, i nie raża mnie twoje słowa" - gdy to powiedziała rzuciła małym, mithrilowym sztyletem i zraniła mężczyznę w rękę tak by tan wupuścił z niej broń.
"Nie mam więcej czasu na takie głupoty" - i zniknęła.

(jak mi coś odpiszesz to ja już niestety nie mam czasu się zripostować - muszę lecieć)

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 16:18 Odpowiedz z cytatem

Gdy tylko podniosła rękę, aby rzucić nóż, Mechize wycelowa w nią swoją broń, a gdy tylko nóż opuścił jej ręke, lecąc w jego stronę, nacisnął spust.
Broń bluzgnęła ogniem, znacznie głośniej niż poprzednio, rozbijając samym dźwiękiem kilka kufli. Pocisk pomknął do przodu z niewiarygodną prędkością, uderzając precyzyjnie w środek ostrza sztyletu.
Poniewaź siłą rzeczy solidny pocisk z mithrilu jest wytrzymalszy od sztyletu z tego samego materiału, sztylet został rozerwany na pół, a w ścianie pojawiła się nowa, większa dziura obok poprzedniej. Ułamana końcówka ostrza wbiła się w ścianę, a rękojeść z ułamkiem ostrza upadła na ziemię, tuż koło łuski, którą wypluł pistolet.
Mężczyzna podniósł broń do twarzy i zdmuchnął dym wydobywający się z lufy, uśmiechając się kpiąco, po czym zamknął oczy i skoncentrował, posyłając śledzącego Shikigami za drowką.

(Shikigami - specjalny rodzaj ducha, tu w formie małej uskrzydlonej syreny)

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Havok
Mjeszkanjec Karajin


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1671
Postać   Chowaniec

1102 Miedziaków
94 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 19:50 Odpowiedz z cytatem

Drzwi do karczmy powoli otworzyły się. Wszedł do srodka wysoki zakapturzony jegomość, nawet przy dobrym swietle ciężko bylo by dojrzeć jego twarz. Machnął ręką w kierunku z którego przyszedł, nie odwracając się - w tym samym momencie usłyszał trzask zamykanych drzwi. Szedł bardzo ostrożnie, a mimo to płynnie, podpierając się laską zakończoną głową węża trzymającego w pysku zielony kamień, który połyskiwał od czasu do czasu. Z pod zdobionego zgniło zielonego płacza w który był odziany, dało się zauważyć jedynie ładny lekko skrzywiony sztylet, oraz pełną sakiewkę. Na palcu lewej ręki był wspaniały pierścień, z prawdopodobnie tym samym kamieniem co na lasce. Nieznajomy podszedł do wolnego stolika - przy ścianie, jednak po chwili zauważył wbity obok kawałek ostrza w ścianę, na wysokości jego szyi. Szybko rozejrzał się i podszedł do innego stolika, również pustego tyle że na środku sali. Gdy juz rozsiadł się wygodnie, opierając laskę o ławę (postawił ją niemal pionowo, na wyciągnięcie ręki), podniósł rękę i grubym, stanowczym głosem zawołał po piwo. Gdy trzymał rękę w górze, możnabyło wprawnym okiem dojrzeć wytatuowany dziwny znak na nadgarstku, prawdopodobnie runę.
____________

Why say Black Metal when you can say Norsk Arsk Black Metal?
"Nikt już nie pa­mięta pie­śniarza. Pieśń wciąż żyje."

A man's gotta do...

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość   Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 20:11 Odpowiedz z cytatem

Mechize od niechcenia przyglądał się nowemu jegomościowi, zastanawiając się, co to za znak. Potem wzruszył ramionami i znów pociągnął z kufla, potem znowu zaciągając się dymem z papierosa.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Tokiomanka
Wędrowiec


Płeć: Płeć:Żeńska    Posty: 167
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 20:26 Odpowiedz z cytatem

- Thalisule ma w zwyczaju rzadko przemawiac - po długim namyśle odpowiedziała Lady. - Jest równie tajemnicza jak jej historia... Mechize, może raczysz wyjaśnic, co robisz w tych stronach... Widzę, że podobnie jak ja, jesteś nietutejszy. Słyszałeś może... - urwała. Po jej minie widac było, że się niepokoi. Po czym wyszeptała:
- To Zachodni Jeźdźcy, szukają mnie. Nie znają magii, ale jeśli mnie dorwą, to kiepsko ze mną. Na Matkę Naturę i Cztery Żywioły, błagam Was, nie wydajcie mnie!
Po czym wyszeptała krótkie zaklęcie i zniknęła.
____________

“Computer games don't affect kids, I mean if Pac Man affected us as kids, we'd all be running around in darkened rooms, munching pills and listening to repetitive music”
Gareth Owen

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość   Powrót do góry ⇑
Raziel-chan
Dowódca Oddziału


Płeć: Płeć:Męska    Posty: 1947
Postać   Chowaniec

0 Miedziaków
0 Denarów
0 Dukatów



PostWysłany: Sobota 08 Lipiec, 2006 20:33 Odpowiedz z cytatem

Mechize uśmiechnął się lekko, po czym jednym haustem skończył piwo, miażdżąc solidny kufel w ręku. W jakiś sposób nie widać było najmniejszego zadrapania.

"... Mojej historii nie usłyszy nikt, kto nie jest tego godzien."

Spokojnie wstał i podszedł do drzwi, otwierając je na oścież i wychodząc. Drzwi zamknęły się za nim z trzaskiem, a on wyjął słuchawki z uszu i wyciągnął swój pistolet... A raczej 2, identyczne. Rozejrzał się wokół, dopalając papierosa, po czym rzucił go na ziemię i zgasił przydepnięciem, następnie zstępując na drogę i szukając wzrokiem owych 'Zachodnich Jeźdźców'.


Ostatnio zmieniony przez Raziel-chan dnia Sobota 08 Lipiec, 2006 21:18, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość [ Ukryty ] Odwiedź stronę autora Powrót do góry ⇑
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Mythai -> Wędrówki po Mythai Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 6 z 40 Idź do strony   1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 37, 38, 39, 40  

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 
  
Strona glówna | Mapa serwisu | O stronie | Podziekowania | Kontakt
Sponsoruj mythai.info | Informacje o prawach autorskich


© 2004 -2016 Mariusz Moryl
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group - modified by Mythai Team

Ten serwis wykorzystuje pliki cookie w celu ulatwienia identyfikacji uzytkownika.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawien Twojej przegladarki oznacza, ze beda one umieszczane w Twoim urzadzeniu koncowym. Pamietaj, ze zawsze mozesz zmienic te ustawienia.