Bardzo chcialabym przeprosić mamo Ciebie,
o Ty, która czuwasz nademną w niebie!
Bląkam się, tulam po ulicach, szukając wszędzie Twego pięknego lica...
Wiem, że me czyny nie zawsze są właściwe,
lecz proszę wyciągnij swą szlachetną dłoń ku mojej osobie
i nie pozwól bym kiedykolwiek zapominała o Tobie!
Ma dusza tylko do Boga należy, tylko jego pragnie, jemu wierzy...
Ty me wiersze ubierasz w piękne słowa, bo Tyś właśnie jest tych slów Królowa!
Nie potrafię jednak opisać mej milości do Ciebie,
o Maryjo przygarnij mnie proszę do siebie!
Pomóż mi znaleźć wlaściwą ścieżkę życia,
przed Tobą mamo nie mam nic do ukrycia!
Zostałam zraniona przez innego człowieka,
lecz wiem że, Ty zawsze na mnie czekasz...
Wciąż z otwartymi ramionami stoisz tak blisko,
Twoje serce jest jak wielkie ognisko..
Płonie dając ciepło największe na ziemi,
i nic nigdy mej miłości do Ciebie nie zmieni...!
Tylko błagam wybacz mamusiu kochana,
wtem zasklepi się na duszy ma krwawiąca rana... |